ZAPRASZAM :)

wtorek, 23 grudnia 2008

27. To co najpiękniejsze

Dziś gdy tylko moja córcia wstała dostała imieninowy prezent.
Reakcja po rozwinięciu prezentu:
"Ooooo- jejku- jejku podusia z moja ulubioną Tęczusią"
No i przepiękny uśmiech oraz przytulanko, oczywiście już nie do mamusi tylko do podusi. Trudno wytrzymam ;)
Jej radość jest dla mnie największą nagrodą.


Oj chyba podusia będzie teraz przez dłuższy czas jej stała towarzyszką.


niedziela, 21 grudnia 2008

26. Kucyk Pony - podusia


Moja córcia zachorowała i miałam problemy ze skończeniem prezentu dla niej. Biedactwo miało gorączkę i strasznie męczył ją kaszel, musiałam się nią zająć, więc plany skończenia podusi musiały się troszkę zmienić.
Ale co się odwlecze to nie uciecze.
Podusia troszkę później, ale na czas, została skończona.
Tak wygląda, jeszcze ciepła ;)

Udało mi się, choć było to bardzo trudne, zrobić prezent w tajemnicy przed córcią.
Poduszeczka będzie cieszyć Wikusię w dniu jej imienin - 23 grudnia.



czwartek, 18 grudnia 2008

25. Pierwsze koty za płoty

Moja pierwsza zakładka jest już gotowa. Bardzo fajnie i szybciutko się ją wyszywało jak również zszywało.
Prezentuje się tak:
z boku

i z drugiej strony

Jeden prezent gotowy :)

Drugi już też jest w trakcie realizacji.
Maszyna mnie nie pogryzła i chyba znajdziemy wspólny język.
Może nie wyszło idealnie ale jestem zadowolona:
Jutro dojdzie reszta, bo czekam aż materiał mi wyschnie. Mam nadzieję, że ta ślizga taśma nie narobi mi zbyt dużo kłopotu.


środa, 17 grudnia 2008

24. W praniu

Dziś skończyłam wyszywanie zakładki i kucyka, więc obie prace poszły do prania.
Tak prezentują się w pianie:

Mam nadzieję, że jutro znajdę trochę czasu by wykonać prace wykończeniowe.

wtorek, 16 grudnia 2008

23. Po weekendzie

W weekend przyszedł już do mnie św. Mikołaj ;)
Mój Kochany mąż dał mi imieninowo-świąteczny prezent, spełniając jedno z moich marzeń.
Stałam się posiadaczką takiej oto maszyny do szycia:
Imienniczka mojej córci: Wiktoria 2008 Łucznika
Całe jedno popołudnie i wieczór spędziłam na rozszyfrowywaniu tego cacka.
To moje pierwsze spotkanie z maszyną do szycia - nie licząc maszyny zabawki z lat dzieciństwa. Niestety instrukcja dołączona do niej jest kiepska, szczególnie dla takiego laika jak ja. Na szczęście internet to takie cudo, w którym można znaleźć prawie wszystko :)
Zaczynam więc małymi kroczkami swoją przygodę z szyciem.... zobaczymy co z tego wyjdzie.

************

Zaczęłam też swoją pierwszą zakładkę (jakoś wcześniej nie miałam okazji wyszyć ani jednej). Będzie prezentem świątecznym. Idzie bardzo szybciutko
Jedną stronę już mam całą - drugą pewnie wyszyje w ciągu najbliższych dni.



piątek, 12 grudnia 2008

22. Wyróżnienie :)


Za sprawą aeljot autorki bloga "mój międzyczas" to śliczne wyróżnienie - BLOGI Z SERCEM trafiło do mnie.


Dziękuję bardzo !!! Jest to dla mnie bardzo miła niespodzianka .

Zasady:



1. Wyróżnienie powstało u Yoasi
2. Możesz je nadać 1-7 osób
3. Zostaw wiadomość u wyróżnionych osób na blogu
4. Osoby wyróżnione proszę o wypowiedzenie się na 3 tematy
- Twoja pierwsza miłość
- Coś co sprawiło ze serce ci zamarło
- Przedmioty bliskie sercu


Moja pierwsza miłość - oj nie pamiętam chyba przeżyłam ją w zerówce, bawiłam się wówczas praktycznie z samymi chłopcami, a jeden szczególnie mi się podobał, po wielu latach koleżanki przyznały mi się, że bardzo mi go zazdrościły, bo mówił że z żadną dziewczyna nie można się tak bawić i gadać o w męskich sprawach :D

Co sprawiło, że serce mi zamarło - hmm, trudne pytanie, po dłuższym zastanowieniu - słowa głównego sędziego skoku w dal oznajmującego mój rekord życiowy w tej konkurencji - 6m14 cm - nie wierzyłam własnym uszom, byłam taka szczęśliwa, ciężkie treningi, walka z ciągłymi kontuzjami dała rezultat, jest to mój rekord życiowy do tej pory

Przedmioty bliskie sercu - jest ich długa lista... ostatnio przeważa na niej album i płyta z mojego ślubu i wesela oraz pierwsze zdjęcia (z USG) moich dzieciaczków 

Trudno mi wyróżnić 7 autorów blogów, którzy zasługują na te wyróżnienie. Czytam i uczuciowo jestem z wiązana z wieloma blogami, wyróżniając z nich tylko te siedem czułabym się głupi w stosunku do tych pozostałych. Dlatego wyróżnię tylko jeden z kategorii blogi o hafcie- ten który najdłużej śledzę i którego autorka jest dla mnie autorytetem jeśli chodzi o krzyżykowe szaleństwa.
Wyróżniam panią
Małgosię Piotrowską właścicielkę bloga Bajdurki hafciarskie Małgosi
Oraz trzy blogi spoza krzyżykowego świata:
Blog
Babci Mai "Moje wnuczęta II" - jest to jeden pierwszych blogów który mnie zachwycił
Blog Ancyś  - "Świat Arturka i Piotrusia" - jego autorka jest mi również szczególnie bliska, pełna ciepła, miłości  
Blog Brygidy 2007 - "Myśli ulotne są ale w kosmosie tkwią" - blog doskonale relaksuje pięknym słowem


środa, 10 grudnia 2008

21. Kucyk Pony (4)

Tęczusia już prawie skończona, zostały mi tylko backstiche.

Dziś robiłam kucyka pierwszy raz podczas obecności w domu mojej córci. Mało brakowało a moje małe sreberko zobaczyłoby całą robótkę. W ostatniej chwili udało mi się ją schować pod poduszką. Wiki widziała tylko spód, ale i tak domyśliła się po kolorkach i kształcie, że musi to być kucyk. Oczy zaświeciły się jej iskierkami :D Udało mi się ją jednak jakoś zbyć i musi czekać do imienin by zobaczyć Tęczusię w całej okazałości.

wtorek, 9 grudnia 2008

20. Cudeńka z przedszkolnego kiermaszu

W dniu 8-9 grudnia w przedszkolu mojej córci - tradycyjnie jak co roku - odbywa się kiermasz. Sprzedawane są na nim specjalnie przygotowane z tej okazji prace dzieciaków. Każda grupa wykonuje inne skarby, oczywiście o tematyce świątecznej. Podczas przygotowań dzieciaki nieźle się bawią, szczególnie że to co przygotowują jest tajemnicą dla rodziców. Pieniążki zebrane na kiermaszu idą zwykle na szczytny cel. 
Wczoraj zakupiłam więc przygotowane prze moją córcie cudeńka:

Śliczny aniołek z masy solnej:



Świąteczny stroik - największa tajemnica mojej córci:



Wiki pełna radości, z zapałem opowiadała wczoraj jak wykonywała owe cudeńka.


poniedziałek, 8 grudnia 2008

19. Kucyk Pony (3)

Kucyk powolutku nabiera barw tęczy.
Na grzywie zostało do zrobienia  już tylko dwa kolory, no a potem buźka i Tęczusia będzie cała.


niedziela, 7 grudnia 2008

18.

W końcu dotarła do mnie długo oczekiwana przesyłka ze sklepu z akcesoriami do haftu i hobby. Niestety nie wszystkie zamawiane przeze mnie produkty były dostępne. Nie doczekałam się magnesów na lodówkę i igiełek. Za to dostałam okrągłe podkładki pod kubek, których nie zamawiałam. Przesyłka dotarła do mnie w piątek wieczorem, w dodatku kurier nie był pewny czy trafił do odpowiedniej osoby- bo dane odbiorcy naklejone na paczce nie zgadzały się z wypełnionym druczkiem. No ale najważniejsze, że w ją otrzymałam.
Najbardziej nie mogłam się doczekać tamborka R&R od razu rozpakowałam go i przymierzyłam do anielicy. Szkoda tylko, że nie miałam czasu na je wyszywanie.
Weekend spędziłam na generalnych porządkach w domu, przemeblowaniu oraz chodzeniu po sklepach meblowych. Powoli trzeba przygotowywać mieszkanko na przyjęcie nowego członka rodziny.
Część zamówienia była dla szwagierki a to moje skarby:
Tylko kiedy ja znajdę czas na ich wykorzystanie....

piątek, 5 grudnia 2008

17. 7 prawd - moja spowiedź

Blogowa zabawa dopadła i mnie ...
a wszystko za spraw Agnes właścicielki bloga Tin-Tin
Tak więc dziś moja spowiedź, czyli 7 prawd o mnie:

  1. Krzyżyki to moja wielka pasja a zarazem nałóg. Jak zacznę wyszywać to wszystko wokół schodzi na daaaaaaaalszy plan. Krzyżykowych planów mam już na dobre kilkanaście lat, ale rzadko kiedy się ich trzymam, ciągle dochodzą nowe "przerywniki". Nie wyszywam nigdy jednej pracy - przynajmniej 3 na raz

  2. Jestem "nocnym Markiem" - wieczorami mogę siedzieć do upadłego rano zanim się obudzę chodzę nieprzytomna z godzinę

  3. Podobno zdolny ze mnie leń

  4. Typowy ze mnie choleryk
    • nadpobudliwa, łatwo wpadam w złość (szczególnie jak coś nie idzie po mojej myśli),
    • pełna życia i energii
    • wszystko przeżywam dużo bardziej niż inni
    • krzykacz
    • uparciuch
    • lubię szybkie działanie - nienawidzę długiego zastanawiania się

  5. Bałaganiara - najlepiej pracuje mi się w twórczym nieładzie

  6. Lubię wędkować - ta adrenalina przy walce z rybą miodzio (niestety teraz bardzo rzadko "moczę kija")

  7. Kocham przyrodę i najlepiej wypoczywam na łonie natury (góry, morze, rzeka, las), poza tym sport (lekkoatletykę) i swoją rodzinkę
Do zabawy zapraszam tym razem:
Madziorka właścicielkę bloga Myśli Krzyżykiem pisane
Monikę z bloga Haft krzyżykowy - moje hobby
Olcie113-world właścicielkę Hafciki i nie tylko
Lucille z bloga O robótkach i nie tylko
Kamilę z bloga Haft krzyżykowy Kamili
Henię właścicielkę bloga Haft Krzyżykowy
Sylwię z bloga Artystyczny Raj
pora na Was dziewczyny





czwartek, 4 grudnia 2008

16. Kucyk Pony (2)

Dziś zmieniłam troszkę plany i podrobiłam Tęczusie więcej niż zamierzałam :)
Kucyk twardo już stoi na ziemi. Jutro zabiorę się pewnie za jego głowę.

środa, 3 grudnia 2008

15. Kucyk Pony (1)

Ostatnio niestety mam bardzo mało czasu na wyszywanie ulubieńca mojej córeczki, a dodatkowym utrudnieniem jest to, iż muszę to robić podczas jej nieobecności - w końcu to ma być niespodzianka.
Kucyk powoli sobie rośnie i nabiera kolorów :)

Ostatnio wyglądał tak:


Dziś mam zamiar podrobić choć troszeczkę, choć parę niteczek - bo niestety czas płynie i jest go coraz mniej coraz mniej. 

czwartek, 27 listopada 2008

14. Kucyk Pony (Tęczusia) dla Wiktorii

Moja córeczka uwielbia Koniki Pony, a jej ulubienicą jest Tęczusia. Postanowiłam zrobić jej niespodziankę na zbliżające się imieniny i wyszyć jej ulubienice.
Zainspirowana notką pani Małgosi Piotrowskiej z bloga Bajdurki Hafciarskie Małgosi postanowiłam spróbować wykonać obrazek bez schematu (poza tym schematy kucyków są trudno dostępne) . Oczywiście przy pracy skorzystałam z cennych rad pani Małgosi.

Najpierw wybrałam obrazek ulubienicy mojej córci z gazety "Mój Kucyk Pony (Nr 07/08)"
Następnie przekalkowałam go przez papier śniadaniowy.
By był lepiej widoczny poprawiłam kontury czarnym mazakiem.
Zgodnie z radami pani Małgosi podłożyłam obrazek pod kanwę, umieściłam na szybie okna i przekalkowałam go ołówkiem. Trochę się przy tym nagimnastykowałam - ciągle rąk mi brakowało- ale że potrzeba matką wynalazku, zdobyłam "pomocne dłonie", przykleiłam do okna taśmą samoklejącą rysunek i kanwę. Od razu zrobiło się dużo łatwiej.
Następnie porównałam czy rysunek na kanwie zgadza się z rysunkiem przekalkowanym
By lepiej było mi wyszywać, dobrałam nici i pokolorowałam rysunek wzorcowy w kolorach zbliżonych do tych proponowanych w gazecie.
Wzorując się na pokolorowanym obrazku zaczęłam wyszywać. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Na pewno praca nie będzie tak pięknie wyszyta jak Laleczka pani Małgosi, bo gdzie mi się równać z tą arcymistrzynią igły i nitki. Jedno jednak jest pewne - córcia będzie zadowolona.
Jeszcze nie wiem w jaki sposób wykorzystam ten haft, czy to na podusie, czy plecaczek, zobaczę.
Mam tylko nadzieję, że wyrobię się na czas.

poniedziałek, 24 listopada 2008

13. Urodziny Eli

Dziś w końcu mogę się Wam pochwalić swoją ostatnią pracą.
Dotarła ona już do jubilatki więc i Wy możecie ją zobaczyć :) Wcześniej istniało ryzyko iż osoba dla której praca ma być prezentem również tu dotrze i byłyby nici z niespodzianki.

Korzystając z dwóch schematów i nieco je modyfikując dla własnych potrzeb wyszyłam pamiątkę z okazji 18 urodzin.
Najpierw powstał kotek
potem doszły napisy i ramka
Na koniec po praniu i kąpieli w Łudze oraz prasowaniu został oprawiony w ramkę:
Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego :)

Korzystając z okazji składam jeszcze raz życzenia Eli:

18-ty minął roczek, czas w dorosłość zrobić kroczek. Niech cię ona nie przeraża i na stresy nie naraża. Koniec życia pod nadzorem, stoją wszystkie drzwi otworem. Dokonuj w życiu właściwych wyborów, żyj w szczęściu i miłości, bez kłótni i sporów.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANA !!!


Moje pozostałe prace na razie stoją w miejscu. Pewnie potrwa to trochę dłużej bo mam w planach nie licząc przerywników w postaci loga do kołderek za jeden uśmiech jeszcze dwie nieduże prace.
Anielica prezentuje się tak:

A portret praktycznie się nie prezentuje -po prostu czarna plama, he he








wtorek, 18 listopada 2008

12. Ja w oczach córeczki

Ostatnio córcia narysowała mój portret, co prawda na szybko przed wyjściem do przedszkola, ale wyszedł jak na te warunki bardzo dobrze. Strasznie mi się spodoba, więc postanowiłam go Wam pokazać. Szkoda tylko, że zdjęcie nie wyszło za bardzo wyraźne.


Czy nie jestem podobna ???

A to autorka portretu:



poniedziałek, 17 listopada 2008

11. Zakupy

Ostatnio kupiłam w Biedronce pudełko z szufladkami.
O takie:

Doskonale nadaje się na drobiazgi do wyszywania i pozwala przede wszystkim zachować porządek


Zakupiłam też (ale już nie w Biedronce) foliowe woreczki, które zamierzam wykorzystać do uporządkowania starej muliny, o nieznanych numerach bądź firmach. Na razie powkładałam do nich mulinę, którą dostałam na kołderkowe loga.

Zakupy uważam za udane :)

NA SKRÓTY