ZAPRASZAM :)

wtorek, 31 sierpnia 2010

110. Puchatowe RR - sierpień

Wczoraj listonosz przyniósł mi dwie kanwy z Puchatkowym RR - do wyszycia sierpień i wrzesień
Jedna z kanw miała paskudne plamy... po rozmowie z jej właścicielką zaczęłam walkę z paskudami i na szczęście się udało. Odetchnęłam z ulgą, gdyż szkoda byłoby tak pięknej pracy i starań tylu osób. Najważniejsze, że się udało!
Dziś usiadłam do pierwszej kanwy, gdzie przypadł mi do wyszycia sierpniowy Kubuś. Udało mi się podziubać dość sporo.. i możliwe, że dziś jeszcze troszkę posiedzę by go skończyć, tak by zamknąć sierpień bez zaległości.
Jutro 1 września... na samą myśl się boję ...
Kacperek idzie pierwszy raz do żłobka a Wiktoria do szkolnej zerówki... 
Chyba będę miała większy stres od moich dzieci... no ale cóż, matki już tak mają, gdy wypuszczają z pod skrzydeł swoje pociechy...


piątek, 27 sierpnia 2010

109. Metryczkowo

Ciągle coś mi wypada i ciągle jest coś innego do zrobienia...
Staram się jednak przynajmniej troszeczkę przesuwać się ze swoimi krzyżykowymi pracami do przodu... Kroczki maluśkie ale zawsze lepsze od stania w miejscu....

Ostatnio było u mnie mocno RR-owo, teraz będzie metryczkowo...

Wczoraj zaczęłam wyszywać metryczkę na chrzest. Mam już tyle:

Zostało zrobić kontury, pszczółkę przy kwiatuszkach i wypisać dane dziecka.

Misia z serii Lickle Ted mimo najszczerszych chęci nie udało mi się jeszcze skończyć... ciągle więc na tamborku...


a czasami poza ;)


A przy okazji pokazywania bieżących prac nadrobię zaległości i ...pochwalę się metryczką, którą zrobiłam w maju na 1 urodziny syna koleżanki


Metryczki bardzo sympatycznie się wyszywa, ale... przyznam się Wam w sekrecie, że... tęskno mi do Anielicy.... i chyba muszę w końcu do niej przysiąść... tylko kiedy ... hmmm... chyba zaraz po tym jak skończę misia... zobaczymy...

wtorek, 17 sierpnia 2010

108. Dziś na tamborku .... i RR Nadmorskie Wspomnienie

Na tamborku powolutku przybywa krzyżyków. Co prawda, tempo wyszywania nie jest takie jak bym chciała ale nie jest też najgorsze.
Dziś obrazek wygląda tak:

Piegucha - to Lickle Ted ale nie w niebieskich śpioszkach a z niebieskim ręczniczkiem i kaczuszką :) (- Lickle Bit Cleaner)

Eniutek - to nie nosek tylko nóżka ;) do noska to jeszcze daleko, niestety ;)

Miś sobie powolutku rośnie a ja przy okazji spraw bieżących nadrobię troszkę zaległości i pokaże Wam jeszcze jedne RR. Tym razem Nadmorskie Wspomnienie - organizowane przez Bebezet.
Tak prezentuje się pierwszy obrazek na mojej kanwie:


Muszelki wyszywało mi się dość przyjemnie, niestety lina była podobnie jak taśmy w RR- ach z serii "A Dictionary of.... " troszkę męcząca, szczególnie jej kontury.


Udało się jednak wytrwać do końca i zrobić ją całą i moja kanwa wyleciała ode mnie w takim stanie:


Cierpliwie czekam na kanwę od Eliziutki by móc wyszywać kolejny obrazek.

NA SKRÓTY