ZAPRASZAM :)

piątek, 3 października 2008

4. Segregowanie i porządkowanie muliny

Co zrobić z taką ilością kolorowej muliny by zachować porządek???
Jak w szybki sposób odnaleźć właśnie potrzebny nam numerek ???


Istnieje wiele sposobów na segregowanie i porządkowanie nici.

Wcześniej trzymałam mulinę w pudełku po czekoladkach.

Ten sposób był wygodny jeśli chodzi o zachowanie porządku.
Niestety nie był zbyt funkcjonalny pod względem szukania potrzebnego koloru.
Trzeba było się przekopać przez wiele motków by odnaleźć właściwy.

W osiedlowej pasmanterii pani ekspedientka daje przy zakupach ok 10 motków muliny firmowe pudełeczka GRATIS. Jednak nie zawsze. Poza tym pudełka szybko się niszczą - przynajmniej przy moim użytkowaniu. No i zawsze jest ich za mało.

Dziś zabrałam się za porządki w swojej mulinie.
Wykorzystałam pomysł swojej starszej siostry.
Polecam go i Wam.
Jest wygodny i nie wymaga dużego nakładu gotówki - jedynie trochę własnej pracy.

PORZĄDKI KROK PO KROKU:

1. Przygotuj potrzebne rzeczy:
  • nie za duże pudełko (np. po dziecięcych bucikach, czekoladkach itp.)
  • zszywacz i zszywki
  • karteczki z notesiku
  • coś do pisania

2. Weź karteczkę i złóż ją na pół

3. Zszyj karteczkę na górze i z boku

No i masz gotowy separator na mulinę

4. Teraz wystarczy tylko wpisać numerek muliny która będzie w nim przechowywana i włożyć motek do środka .

Wykonaj tyle separatorów ile potrzebujesz (ja dziś potrzebowałam bardzo dużo)
5. Następnie poukładaj je w pudełku zachowując kolejność.

GOTOWE !!!

Wszystko w jak najlepszym porządeczku a przede wszystkim wygodne w użyciu.

Oto efekt mojej dzisiejszej pracy:



5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ewa, ja jeszcze proponuję pudełka po zapałkach :) Akurat wchodzi 1 motek, a na najkrótszym boku pudełka można bardzo fajnie opisać numer ;)

Marty :))

Malina pisze...

Na ten sposób nie wpadłam. Ja przechowuję mulinkę w woreczkach strunowych i zakładam je na metalowe kółka (takie jak w segregatorach). Wolę ten sposób ponieważ z zamkniętego woreczka mulinka i jej kawałki nie wypadają. Ja wyszywając wyjmuję z kółeczek woreczki z wybranymi numerkami i wrzucam do podręcznej kosmetyczki w której trzymam igły, nożyczki, tamborek i robótkę. Wszędzie to ze sobą noszę i zawsze mam pod ręką kiedy potrzebuję i chcę powyszywać :)

Anonimowy pisze...

Sposob przetestowałam wczoraj-razem z dzieckiem zszywaliśmy karteczki i segregowaliśmy mulinę. Muszę przyznać,że we dwoje szło nam całkiem sprawnie, a do tego nagle w moich zbiorach muliny zapanował porządek...Nareszcie nie musze grzebać w stertach muliny...:)
Pozdrawiam Ewelina z Łodzi

barwna-ariadna pisze...

Bardzo mi się podoba pomysł na przechowanie muliny. A co do bloga to też mam zamiar przenieść się. Pozdrawiam..Ula

sobena pisze...

Muszę Ci przyznać , że Twój sposób na porządek w mulinie bardzo mi się spodobał. Póki co ja swoją zapakowałam w woreczki strunowe. Tylko brak mi odpowiednio dużego koła, żeby ładnie się trzymały :).

Pozdrawiam
Magda

NA SKRÓTY