ZAPRASZAM :)

czwartek, 21 stycznia 2010

86. I jak tu się nie cieszyć :D

Mimo ogólnego zmęczenia, braku czasu i mroźnej pogody w moim sercu zagościła radość i to nie z jednego a kilku powodów.

Jak niektórzy z Was wiedzą niestety nie dotarł do mnie prezencik z wymiany HSP. Osoba, która mnie wylosowała niestety okazała się nie far i do tej pory nie wysłała do mnie niczego, nawet pocztówki :( Nie ukrywam, że jest mi z tego powodu przykro, bo tak jak inni uczestnicy zabawy czekałam na listonosza z dreszczykiem emocji gdy zbliżał się termin ostateczny dotarcia paczuszki. Podziwiałam paczuszki. które dostawali inni uczestnicy i czekałam ... czekałam ... czekałam... Listonosz nic mi jednak nie przyniósł .... przynajmniej od Tej osoby. Wiem, że w życiu różnie bywa, czasem różne rzeczy dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie i potrafię zrozumieć, że ktoś może się nie wyrobić z czymś na czas lub nie może z powodów finansowych wypełnić obietnicy.... nie mogę jednak zrozumieć, że można tak bez jakiegokolwiek słowa zostawić sprawy niedokończone, zrzucić na później, czy  w ogóle nie wywiązać się z danej obietnicy. Ja po prostu tak nie umiem ... Dziś minął miesiąc od terminu ....

Już więcej nie smucę, bo miał to być wesoły post ;) Musiałam jednak nawiązać do tej przykrej sytuacji, gdyż z nią wiąże się to co sprawiło mi dużo radości :D
Wczoraj, gdy wychodziłam na kontrolę do lekarza z synkiem, praktycznie w ostatniej chwili złapał mnie listonosz, który miał dla mnie paczuszkę. Hmmm... pomyślałam, może to w końcu HSP, niczego innego się nie spodziewałam, przynajmniej paczkowych rozmiarów. Szybciutko spojrzałam na nadawcę - niestety to nie HSP... nadawcą była bardzo bliska mi osoba, która miała mi również coś przesłać, no ale nie takich rozmiarów... Paczuszka została w domu, bo nie miałam już czasu jej rozpakować. Poleciałam do lekarza wysyłając tylko smska do adresatki dokładnie tej treści: Listonosz właśnie mnie tylko co przed wyjściem złapał :) Ty chyba znów oszalałaś :* Otworzę jak wrócę. Coś Ty znowu tam nakładła ?
Gdy wróciłam do domu, szczęśliwa, bo kontrola wypadła pomyślnie, dobrałam się do paczuszki, ślicznie zapakowanej w kolorowy papier.
Gdy zaczęłam ją otwierać dotarłam do listu, wiec go najpierw otworzyłam i przeczytałam. Zrobiło się mi gorąco, a jednocześnie mało się nie popłakałam ... z radości.



List był od Milenki i Eli,osób mi bardzo bliskich, choć tak naprawdę nie znanych w realu ;)
Dziewczyny przygotowały mi wspólnie paczuszkę zastępczą, by nie było mi przykro, że wszyscy dostali a ja nie.

DZIEWCZYNY JESTEŚCIE SZALONE, NIEMOŻLIWE I BAAAAARDZO KOCHANE !!! 
Naprawdę sprawiłyście mi cudowną niespodziankę !!!
Och, co ja bym dała, bym mogła Was teraz za to uścisnąć.
BARDZO, ALE TO BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !!!


W paczuszce były same cudeńka, zobaczcie sami:

Prześliczne pudełeczko...


... wypchane po brzegi ...



... samymi cudeńkami










Wszystko bardzo mi się spodobało, będę się tym zachwycać jeszcze przez długi czas i na pewno wykorzystam.
Jeszcze raz powtórzę:
BARDZO ALE TO BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !!!
JESTEŚCIE KOCHANE !!!


Kolejny powód do radości to mój synuś a konkretnie jego postępy.
Kacperek "podeptał" 9 miesięcy i już sam biegnie w objęcia mamusi :D


Tu można zobaczyć jego pierwsze kroczki:






Dostałam też wczoraj maila od osoby dla której wyszywałam "Stworzenie Świata" a w nim zdjęcie, o które prosiłam, czyli obraz już po oprawie. Prezentuje się tak:



Ślicznie co nie ???
:D

12 komentarzy:

Edzia pisze...

hmmm, ja też czekam za spóźnioną przesyłką noworoczną, ale dostałam maila z przeprosinami i zapewnieniem, że będzie - ale później. Więc dziwie się, żę ktoś tak Cie potraktował:( - może się wszystko jeszcze wyjaśni? Zato prezent pocieszenie naprawde cudowny - można pozazdrościc:)

darsi pisze...

I jak tu nie wierzyć w magię wirtualnej przyjaźni! :) Wspaniałe dziewczyny, ja też miałam to szczęście poznać parę takich osób, których mimo, że nie widziałam na oczy wiem, że mogę na nie liczyć i to jest super :) A tamta niesłowna osoba...hmm, chyba przykro być takim wypalonym emocjonalnie i niesłownym.

darsi pisze...

Aha, muszę jeszcze koniecznie dodać że obraz zachwycający - prawdziwe dziełko sztuki!

elziutka pisze...

ale świetnie drepcze :)

milenka pisze...

Cieszę się, że się podobało :)

A Mały jest rewelacyjny tak szybko zaczął biegac :D ale to chyba po Mamusi :P

aeljot pisze...

Wspaniała przesyłka, obraz cudny ale synuś pobił wszystko - brawo. To teraz sie dopiero zacznie ;)

Aneladgam pisze...

Jak dobrze mieć takich przyjaciół :)

renula30 pisze...

Faktycznie to nie jest miła sprawa brac udział w zabawie a potem poprostu zostac olanym brzydko mówiąc.Wiem cos na ten temat dlatego tez biorę udział w zabawach wymiankowych ale jesli kiedyś przyjdzie mi trafic na osobę która się nie zrewanzowała wobec mnie to postanowiłam tez nic jej nie wysłac a na końcu zabawy na blogu napisc dlaczego się nie wywiązałam-chyba jest to jakiś sposób???
Ewuniu mam jeszcze pytanie do ciebie czy gdzies mozna znależc wzorek do kalendarza z kubusiem??

Haftowane prezenty pisze...

Ewuniu paczka od Ciebie dotarła, za co pięknie Ci dziękuję. Michasia bardzo ucieszyła się z kolorowanek. Dziękujemy pięknie :)

I gratulacje z okazji pierwszych kroczków synka. Teraz to dopiero się zacznie :)
Michalina

agachwa pisze...

Niesamowity jest ten twój synek, tak szybko zabrał się za chodzenie :)
Bardzo elegancko prezentuje się ‘Stworzenie świata’ w oprawie.

Kaśka pisze...

Nie ma to jak przyjaciele , nawet w sieci :) Pierwsze kroczki Kacperka przecudne - gratulacje Skarbie. Obraz w całej okazałości śliczny.

candy-margaretka pisze...

Bardzo fajna historia...to smutne, że ktoś nie dotrzymał słowa i tym bardziej nie wyjaśnił dlaczego tak się stało...ale mieć takie psiapsióły (nawet wirtualne), które pamiętają, wspierają i nie pozwalają się długo smucić to prawdziwy skarb...

NA SKRÓTY