Dziś odebrałam z poczty paczkę z muliną na obrazek do zabawy RR.

Zamówiłam ją w internetowej pasmanterii - Robótkowy Raj i jestem bardzo zadowolona. Zamówienie zostało szybciutko zrealizowane, a cena mulinek też była w miarę atrakcyjna.
Mulinka jest głownie firmy Anchor, której do tej pory jeszcze nie miałam w swoich domowych zasobach. Tak więc, by mieć mulinkę w porządku zajęłam się od razu jej segregowaniem. Tym razem w troszkę inny sposób niż mam posegregowaną Ariadnę.
Do segregowania wykorzystałam:

Zamówiłam ją w internetowej pasmanterii - Robótkowy Raj i jestem bardzo zadowolona. Zamówienie zostało szybciutko zrealizowane, a cena mulinek też była w miarę atrakcyjna.
Mulinka jest głownie firmy Anchor, której do tej pory jeszcze nie miałam w swoich domowych zasobach. Tak więc, by mieć mulinkę w porządku zajęłam się od razu jej segregowaniem. Tym razem w troszkę inny sposób niż mam posegregowaną Ariadnę.
Do segregowania wykorzystałam:
- zakupione wcześniej- torebeczki foliowe - koszt niewielki ok 2,5 zł za 100 sztuk
- kartkę w kratkę
- taśmę samoklejącą
- pudełko po czekoladkach
Najpierw spisałam numerki muliny na kartkę:
Następnie poprzecinałam kartkę na małe prostokąciki


Wykorzystując taśmę poprzyklejałam karteczki do torebeczek


Po tym pozostało tylko powkładać odpowiednią mulinę do ponumerowanych woreczków

A następnie posegregować według numerków i włożyć do pudełka

i mulinka uporządkowana :)
Pozostała mulina to Ariadna więc tylko uzupełniła braki w wcześniej posegregowanej mulinie.
Sposób segregacji w notce TUTAJ
Podany dziś sposób segregowania muliny można sobie ułatwić kupując taśmę z samoprzylepnymi naklejkami do metkowania. Ja wykorzystałam to co aktualnie miałam w domku.



Wykorzystując taśmę poprzyklejałam karteczki do torebeczek








Sposób segregacji w notce TUTAJ

8 komentarzy:
Wiosenne porządki co??? Ja właśnie mam tak posortowaną, tyle,że na taśmie do metkownic i świetnie zdaje egzamin :)
Porządnisia z Ciebie, ale to dobrze, w takim hobby, gdzie plątaninki często się zdarzają, porządek jest wskazany. Ja też używam woreczków strunowych, są niezastąpione :)
Ale masz porządki...zuch dziewczyna :)
Ja przechowuje muline podobnie. TYle, że do opisywania woreczków uzywam tzw. cenówek. Do tego mam jeszcze metalowe kółeczka, na których trzymam woreczki z muliną.
Sposób także wyśmienity...napewno go wypróbuję, choć nie bedzie sie chyba tak podobać mojemu dziecku, gdyż nie bedzie mógł zszywaczem robić "tik-tik", jak on nazywa...
Też przechowuję mulinę w woreczkach strunowych :) Tylko nazwę firmy i numer muliny piszę markerem na woreczkach, DMC czerwonym markerem, a Anchor czarnym ;)
Pozdrawiam
Tin-Tin
bardzo mi się spodobał ten pomysł i chce go zastosować u siebie bo ilość mulinek szybko rośnie i coraz trudniej odnaleźć właściwą. tylko podpowiedz proszę gdzie można kupić takie woreczki strunowe.
pozdrawiam martka
Woreczki kupuje w hurtowni opakowań :)
Prześlij komentarz